Kilka dni temu miałem przyjemność wygłosić w trakcie comiesięcznego spotkania TGCP wykład pt. „Skarby w archiwach sądowych i jak je znaleźć”. Było to nie tylko moje pierwsze publiczne wystąpienie na forum Towarzystwa ale także generalnie powrót do roli mówcy po wielu latach – ostatni raz coś prezentowałem szerszej grupie osób na ostatnim roku studiów. Dlatego też, nie ma co tego ukrywać, byłem całym tym wydarzeniem mocno przejęty i przed samym początkiem mojej prelekcji można było zauważyć pewne oznaki mojego zdenerwowania, które rosło z każdym kolejnym gościem. Coraz bardziej byłem także zdziwiony, że tyle osób przyszło. Widziałem wprawdzie na forum genealodzy.pl oraz na grupie na Fb, że temat wzbudził zainteresowanie wśród genealogów, ale nigdy bym nie przypuszczał, iż przyjdzie tyle osób, że dwóch panów będzie musiało podpierać ścianę, bo zabrakło już wonnych krzeseł.
piątek, 2 września 2016
wtorek, 30 czerwca 2015
Zakład stolarski Adama Sarneckiego
Nie tak dawno pisałem o tym, że obecnie korzystając z możliwości Internetu można szybko i dosyć sprawnie odnaleźć informacje o przodkach, które znajdują się np. w dawnych gazetach. (posty z 07.06.2015 r. oraz 09.06.2015 r.). Teraz raz w miesiącu pewnie będę zaprzęgał te narzędzia do odnalezienia kolejnych informacji.
Dzisiaj na przykład udało mi się odnaleźć dwa krótkie ogłoszenia, które mój 2*pradziad Adam Sarnecki zamieścił na łamach dziennika "Rozwój". W 1911 r. i 1924 r. mój pra... poszukiwał chłopców do terminu w jego zakładzie stolarskim mieszczącym się przy ul. Wólczańskiej 179 w Łodzi.
wtorek, 23 czerwca 2015
Internetowe genealogiczne wyszukiwarki i bazy danych
W czasach ogólnodostępnego Internetu również genealogia idzie w stronę cyfryzacji i jak najszerszego dotępu. To co jeszcze kilka lat temu było tylko w strefie marzeń (np. skany jakichkolwiek dokumentów archiwalnych udostępnione w Internecie przez archiwa), jest już codziennością. Coraz więcej źródeł, zdjęć, wykazów można odnaleźć na stronach www. Co i rusz człowiek słyszy o powstaniu kolejnego portalu, wyszukiwarki, bazy. Nic tylko się cieszyć i liczyć na więcej. :)
Poniżej prezentuję listę kilkunastu baz i wyszukiwarek, z których korzystam najczęściej w trakcie poszukiwań śladów po moich przodkach.
wtorek, 16 czerwca 2015
Szopscy i Maszkowscy
Bardzo dawno temu (tak jakieś trzy lata temu) postawiłem sobie za cel odnalezienie jakichś informacji odnośnie moich przodków, noszących nazwisko Szopski i Maszkowski. Niestety, będąc w archiwum nigdy o tym nie pamiętałem albo po prostu nie mogłem nic w tym kierunku zrobić (bo np. ktoś inny akurat korzystał z mikrofilmu z łódzkiego Archiwum Archidiecezjalnego z parafią w Bratoszwicach). Jednak gdzieś tam mój plan tkwił z tyłu głowy i co jakiś czas odgrzebywałem go ze wszystkich śmieci.
Nie będę tutaj streszczał całej mojej dotychczasowej przygody z rodzinami Szopskich i Maszkowskich, bo wszystko można spokojnie przeczytać w tym temacie na forum Forgenu.
wtorek, 9 czerwca 2015
Przodkowie w łódzkich gazetach
Odkrywszy, że w łódzkich gazetach z okresu zaborów i międzywojennego mogę natrafić na wzmianki o moich przodkach zacząłem szukać dalszych zapisków ponad to co ostatnio znalazłem dzięki stronie genealogyindexer.org. Tym razem do pracy zaprzągłem najzwyczajniejszą w świecie googlowską wyszukiwarkę, która również całkiem dobrze wyszukuje określone hasła w materiałach zamieszczonych w bibliotekach cyfrowych.
Dzięki temu natrafiłem na dalsze, jeszcze ciekawsze, teksty. :)
niedziela, 7 czerwca 2015
Festiwal Księżaków 2015
Od dłuższego czasu planowaliśmy z moją dziewczyną wyrwać się z miasta choćby na krótką wycieczkę. Okazja trafiła się przy okazji długiego czerwcowego weekendu, kiedy to pojechaliśmy sobie 4 czerwca do Łowicza. Uznaliśmy, że poza krótkimi pobytami tam nigdy nie mieliśmy okazji tak naprawdę zwiedzić tego miasta. Poza tym miała się tam odbyć procesja z okazji Bożego Ciała oraz Festiwal Księżaków. Po prostu nie mogło nas tam zabraknąć. :)
I tak z samego rana siedzieliśmy już w pociągu i po kilkudziesięciu minutach zmierzaliśmy z łowickiego dworca w kierunku Starego Rynku, a potem Nowego Rynku. Na obydwu rynkach powoli zaczynali zbierać się ludzie, rozkładały się kramy i warsztaty. Jednak do procesji i Pochodu Pasiaków było jeszcze kilka godzin. Poświęciliśmy ten czas na leniwe obejrzenie kramów oraz łowickich zabytków, pochodziliśmy sobie po spokojnych uliczkach i placykach. Generalnie relaks i kontemplacja okolicy. Wróciliśmy jednak do centrum na najważniejsze wydarzenia dnia, czyli procesję i pochód. :)
poniedziałek, 11 maja 2015
Tajemniczy nagrobek z ulicy Nowej
Otrzymałem dzisiaj od redakcji "Kroniki miasta Łodzi" zgodę na publikację całości mojego artykułu, co też niniejszym czynię i zapraszam do lektury! :)
Tajemniczy nagrobek z ulicy Nowej
Młody Fryzyjczyk z
wyspy Sylt
Niedawne obchody wybuchu I wojny światowej łączyły się ze
100-leciem Bitwy pod Łodzią, nazywanej również „Operacją Łódzką”, która
uznawana jest za największą operację manewrową tamtego konfliktu. W listopadzie
i grudniu 1914 roku miała miejsce bitwa między niemiecką 9 Armią, dowodzoną
przez gen. Augusta von Mackensena, a trzema rosyjskimi Armiami (1, 2, 5)
dowodzonymi przez gen. Pawła Rennenkampfa, gen. Siergieja Scheidemanna oraz
gen. Pawła Plehwego. Łącznie stanęło naprzeciwko siebie ponad 700 tys.
żołnierzy. W wyniku trwających blisko miesiąc ciężkich walk cesarska armia
wyparła z Łodzi i okolicznych terenów siły rosyjskie i zajęła miasto na blisko
cztery lata.
Pozostałością tamtego strasznego okresu są istniejące do
dzisiaj cmentarze oraz mogiły rozsypane po lasach i miejscowościach wokół
Łodzi. Według wstępnej ewidencji grobów, sporządzonej przez Niemców w 1918
roku, w powiecie łódzkim i skierniewickim naliczono aż 52.405 miejsc pochówku,
w tym 3.453 zbiorowych. Natomiast w całej dawnej Guberni piotrkowskiej spoczęło aż 245.298 poległych żołnierzy.
Obecnie na oficjalnej liście cmentarzy wojennych znajdujących się na terenie województwa
łódzkiego figuruje 176 nekropolii, ale pojedynczych grobów oraz zbiorowych
mogił jest ponad tysiąc. Cały czas jednak odnajdowane są następne zapomniane
groby1. Niestety, lata zaniedbań oraz celowego likwidowania grobów z okresu
pierwszej wojny światowej zebrały swój plon. Wiele miejsc pamięci uległo
bezpowrotnemu zniszczeniu, część zaś czeka jeszcze na odkrycie.
Labels:
150 Pułk Piechoty,
artykuł,
B. Petersen,
Boy Petersen,
Kamianka,
Kamionka,
Keitum,
Kronika miasta Łodzi,
Łódź,
nagrobek,
Petersen,
płyta,
Sylt,
ul. Nowa,
ul. Nowa 5,
Verlustlisten
Subskrybuj:
Posty (Atom)
