-->

sobota, 14 kwietnia 2012

Może komuś się przyda...

Przez ostatni kwartał mam niezmiernie mało czasu aby osobiście przeszukiwać księgi oraz jeździć w rożne miejsca jak parafie, biblioteki etc. Dlatego też wiele czasu poświęcam na prowadzenie korespondencji mejlowej z przeróżnymi instytucjami i osobami.
W związku z tym chciałbym kilka informacji, które ostatnio otrzymałem, przekazać w świat genealogiczny - a nuż komuś się przydadzą (a nawet jeśli nie przydadzą to ktoś z Czytelników je zapamięta i powie dalej), albo zainspirują do podobnych działań... :)

Archiwa gminne - Bolimów, Szadek i Zadzim

Jakiś czas temu czytałem o odkryciu Pana Zygmunta Sibilskiego - poszukując swoich przodków odnalazł w Archiwum UM w Kościanie, jak sam pisze na swojej stronie, ""skarb" w postaci kilkuset tomów XIX w. ksiąg dusz miejscowości powiatu kościańskiego i śmigielskiego" - można o tym przeczytać , jak również skorzystać z opracowania tychże ksiąg pod tym adresem: http://www.sibilski.org/

środa, 21 marca 2012

Co kryją Księgi Ludności Niestałej m. Łodzi...

Co za szczęście, że łódzkie archiwum w jeden dzień pracuje później (bo aż do 18:00)! Gdyby nie to nie mógłbym w ogóle do niego zaglądać - a tak to chociaż raz w tygodniu, po pracy, mogę te 1,5-2h poświęcić na poszukiwania. :)

Wczoraj również zawitałem do pracowni naukowej archiwum - w zeszłym tygodniu zamówiłem kilka rzeczy do przejrzenia i wprost nie mogłem się doczekać godziny kiedy w końcu będę mógł się zagłębić w zachowane dokumenty.

A było co przeglądać gdyż zamówiłem skorowidze do KLS-ów m. Łodzi dla nazwiska "Adamski" i "Janecki" oraz Księgi Ludności Niestałej m. Łodzi z lat 1891-1893 (w tej materii zupełna dla mnie nowość - nigdy wcześniej nie korzystałem z zespołu KLNS-ów).

środa, 29 lutego 2012

Witamy w TGCP!

W okolicach połowy grudnia 2011 roku zacząłem się zastanawiać czy nie wypadałoby "sformalizować" swoją pasję poprzez dołączenie do któregoś z istniejących towarzystw genealogicznych. Przez chwilę rozważałem wstąpienie w szeregi PTG, jednak przeważył lokalny patriotyzm i postanowiłem stać się członkiem Towarzystwa Genealogicznego Centralnej Polski. :)

Sprawy formalne załatwiłem już sprawnie i szybko dzięki kontaktowaniu się via e-mail z Panią Prezes TGCP Iwoną Łaptaszyńską. Po uzyskaniu odpowiedzi na kilka ogólnych pytań dotyczących funkcjonowania towarzystwa, comiesięcznych spotkań etc. wydrukowałem i wypełniłem deklarację członkowską zamieszczoną na stronie TGCP, wpłaciłem przelewem stosowną kwotę i... teoretycznie stałem się członkiem Towarzystwa.

niedziela, 26 lutego 2012

Czyżby "przyrodnia" siostra...?

Pod koniec zeszłego roku napisałem iż dzięki kwerendzie przeprowadzonej przez PCK udało mi się uzyskać pewne informacje dotyczące 1. żony mego Dziadka.

Tak jak wspominałem wysłałem w związku z tym stosowny e-mail do właściwego urzędu stanu cywilnego w Niemczech i po kilku dniach uzyskałem odpowiedź na moje pytanie odnośnie poszukiwanego przeze mnie aktu urodzenia córki Zofii Czyżewskiej. Poproszono mnie wtedy o przesłanie dokumentów potwierdzających moje pokrewieństwo. Cóż, były z tym pewne problemy gdyż żadnych dokumentów mówiących o 1. żonie mego Dziadka nie posiadam - przesłałem jednak wszystko co mogłem, poprosiłem o wyrozumiałość i zapytałem o ewentualny koszt uzyskania kserokopii aktu urodzenia.

środa, 18 stycznia 2012

"przynależny do gminy Kowal powiatu włocławskiego"

Taki oto zapis znalazłem dwa lata temu w akcie zgonu mego prapradziadka, Leopolda Adamskiego. Szkopuł w tym, że mój przodek urodził się w Lubotyniu (powiat kolski) - czyli w odległości około 40 km na zachód od Kowala. Później zaś, co najmniej od 1893 r. (ożenił się wtedy), mieszkał w mieście Łodzi i tutaj w 1940 r. zmarł. Skąd więc ten zapis o Kowalu?

Swoje genealogiczne śledztwo zacząłem od wypytania najbliższych. Mama (nota bene de domo Adamska), oraz Babcia za dużo mi nie pomogły. Jedyne co były w stanie powiedzieć to to, że mój Dziadek - wnuk Leopolda, bardzo dawno temu w czasie wakacyjnej podróży nad morze, w trakcie przejeżdżania przez Kowal wspominał iż stąd wywodzi się jego rodzina - a przynajmniej tak słyszał od swego taty. Hmm... Rodzinna legenda - historia godna zapamiętania i odnotowania, ale wymagająca zweryfikowania w dokumentach. Odłożyłem tę sprawę na później.

wtorek, 10 stycznia 2012

Nowe indeksy

Przed chwilą przesłałem do Geneteki i Poznań Project trochę indeksów.
Mam nadzieję, że przesłany materiał zostanie szybko udostępniony przez Administratorów owych genealogicznych baz danych. :)

Do Geneteki trafiły:
1. Parafia rzym-kat Miłkowice:
- urodzenia z lat 1808-1837
- małżeństwa z lat  1818-1837
- zgony z lat 1808-1837
łącznie 1528 indeksów

piątek, 6 stycznia 2012

Gdzie nasz przodek mieszkał - kilka słów o mapach

Wędrując między archiwalnymi księgami i dokumentami tam zapisanymi zawsze zastanawiałem się jak mógł wyglądać świat, który oglądali moi przodkowie. Dumałem nad tym, czy daleko mieli do sądu, karczmy, dworu. Czy ich wieś otoczona była lasami, czy też raczej stała w szczerym polu.

Odpowiedzi na pytania tego typu częściowo mogą nam udzielić mapy sporządzane w okresie kiedy to żyli, pracowali i umierali nasi krewni. Chciałbym Drogim Czytelnikom zaprezentować kilka takich właśnie map - być może któraś pomoże urealnić miejsce zamieszkania rodzin.