-->
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarnecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarnecki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 grudnia 2024

Grudzień 2024 r. - podsumowanie

Odnalezione dokumenty dotyczące przodków:

  1. akt małżeństwa Leonarda Sarneckiego i Agaty z d. Grabowska - nr 25/1835 par. Wielgie

Odkryci nowi przodkowie:

  1. Józef Sarnecki (5*pradziadek, linia Sarnecki)
  2. Marianna Sarnecka z d. ... (5*prababcia, linia Sarnecki)
  3. Szymon Grabowski (5*pradziadek, linia Sarnecki)
  4. Marianna Grabowska z d. ... (5*prababcia, linia Sarnecki)

Uaktualnienia linii przodków:

  1. Sarnecki (31.12.2024 r.)

Ilość osób dodanych do drzewa: 4 osoby

 


Akt małżeństwa Leonarda Sarneckiego i Agaty z d. Grabowska
(AP we Włocławku, Wielgie, Małżeństwa 1826-1848, sygn. 7, str. 41)


środa, 6 listopada 2019

Duszka - Duszyńscy z parafii w Czernikowie

W trakcie naszych genealogicznych poszukiwań zdarza się, że porzucamy (oczywiście zawsze nam się wydaje, że tylko na chwilę) niektóre gałązki, na rzecz innych, bardziej nas w danym momencie interesujących. U mnie jedną z takich linii jest rodzina Duszyńskich, na którą natknąłem się w dokumentach jakoś latem 2011 r. Dosyć intensywnie grzebałem wtedy w linii dziadków mojej Mamy - Sarneckich. Powoli śledząc kolejne parafie i przeglądając dokumenty po dokumencie natrafiłem na informację, że rodzicami mojej 3*prababci Marianny zd. Kluszczyńskiej (żony Aleksandra Sarneckiego) byli Szymon Kluszczyński oraz Marianna zd. Orłowska. 

Udało mi się wtedy odnaleźć akt małżeństwa moich w/w 4*pradziadków. Czekał na mnie w księdze z 1829 r. z parafii w Chodczu. Z informacji w nim zawartych wynikało, że rodzicami panny młodej byli Maciej Orłowski oraz Franciszka zd. Duszyńska. Sama Marianna zaś urodziła się w Wąkolu, parafia Czernikowo. Z moich notatek wynika, że zwróciłem się wtedy do Archiwum Państwowego we Włocławku, gdzie znajdują się akta w/w parafii, z prośbą o przeprowadzenie stosownej kwerendy. Po kilku tygodniach otrzymałem skan odnalezionego w księdze z 1809 r. aktu urodzenia Marianny Orłowskiej. 

Akt urodzenia Marianny Orłowskiej (nr 12/1809, par. rzym-kat w Czernikowie, sygn. 3, str. 5)

czwartek, 12 stycznia 2017

Tadeusz i Ewa Sarneccy w zasobach United States Holocaust Memorial Museum Archives

Internet nieustająco mnie zaskakuje. Niby wydaje mi się, że już wszystko co miałem odnośnie danej osoby odnaleźć, to już odnalazłem i co miało pokazać się na jakiejś stronie, to już się ukazało. Może jednak zacznę od początku :)

Moja rodzina nie ma wśród swoich członków żadnych znaczących bądź znanych postaci. Niestety ani ceniony malarz Tytus Czyżewski, ani botanik Wojciech Maksymilian Adamski nie są ze mną spokrewnieni. Żadnych senatorów, generałów, wielkich pisarzy. No nic, a nic, nikim nie można się pochwalić przed znajomymi – sami rolnicy, mieszczanie i prosta szlachta ;)

Ale jak to się mówi, od każdej zasady istnieje jakiś wyjątek i akurat moja rodzina idealnie wpisuje się w tę regułę. Mam bowiem wśród krewnych jednego rodzynka, kogoś o kim mogę powiedzieć, że jest „znany i ceniony” (wprawdzie w baaardzo wąskim gronie, ale zawsze) i pojawia się na łamach „Polskiego Słownika Biograficznego”. Tak, tak właśnie mogę powiedzieć o bracie mojej prababci Tadeuszu Sarneckim – łódzkim poecie, publicyście, działaczu konspiracyjnym w okresie II wojny światowej (jeżeli o nim nigdy nie słyszałaś/-eś to pod tym adresem umieszczono jego bardzo dobry biogram)! :)

wtorek, 30 czerwca 2015

Zakład stolarski Adama Sarneckiego

Nie tak dawno pisałem o tym, że obecnie korzystając z możliwości Internetu można szybko i dosyć sprawnie odnaleźć informacje o przodkach, które znajdują się np. w dawnych gazetach. (posty z 07.06.2015 r. oraz 09.06.2015 r.). Teraz raz w miesiącu pewnie będę zaprzęgał te narzędzia do odnalezienia kolejnych informacji.

Dzisiaj na przykład udało mi się odnaleźć dwa krótkie ogłoszenia, które mój 2*pradziad Adam Sarnecki zamieścił na łamach dziennika "Rozwój". W 1911 r. i 1924 r. mój pra... poszukiwał chłopców do terminu w jego zakładzie stolarskim mieszczącym się przy ul. Wólczańskiej 179 w Łodzi.

wtorek, 9 czerwca 2015

Przodkowie w łódzkich gazetach

Odkrywszy, że w łódzkich gazetach z okresu zaborów i międzywojennego mogę natrafić na wzmianki o moich przodkach zacząłem szukać dalszych zapisków ponad to co ostatnio znalazłem dzięki stronie genealogyindexer.org. Tym razem do pracy zaprzągłem najzwyczajniejszą w świecie googlowską wyszukiwarkę, która również całkiem dobrze wyszukuje określone hasła w materiałach zamieszczonych w bibliotekach cyfrowych. 

Dzięki temu natrafiłem na dalsze, jeszcze ciekawsze, teksty. :)

niedziela, 7 czerwca 2015

Festiwal Księżaków 2015

Od dłuższego czasu planowaliśmy z moją dziewczyną wyrwać się z miasta choćby na krótką wycieczkę. Okazja trafiła się przy okazji długiego czerwcowego weekendu, kiedy to pojechaliśmy sobie 4 czerwca do Łowicza. Uznaliśmy, że poza krótkimi pobytami tam nigdy nie mieliśmy okazji tak naprawdę zwiedzić tego miasta. Poza tym miała się tam odbyć procesja z okazji Bożego Ciała oraz Festiwal Księżaków. Po prostu nie mogło nas tam zabraknąć. :)

I tak z samego rana siedzieliśmy już w pociągu i po kilkudziesięciu minutach zmierzaliśmy z łowickiego dworca w kierunku Starego Rynku, a potem Nowego Rynku. Na obydwu rynkach powoli zaczynali zbierać się ludzie, rozkładały się kramy i warsztaty. Jednak do procesji i Pochodu Pasiaków było jeszcze kilka godzin. Poświęciliśmy ten czas na leniwe obejrzenie kramów oraz łowickich zabytków, pochodziliśmy sobie po spokojnych uliczkach i placykach. Generalnie relaks i kontemplacja okolicy. Wróciliśmy jednak do centrum na najważniejsze wydarzenia dnia, czyli procesję i pochód. :)

piątek, 15 czerwca 2012

Najbliższe półrocze

Trzeba planować co chce się odnaleźć - jakie dokumenty, kogo dotyczące, gdzie mogące się znajdywać. Uważam, że szukanie trochę tu, trochę tam, troszkę tej rodziny, troszkę tamtej wprowadza tylko chaos i poczucie ciągłego zagubienia. Człowiek musi mieć przed sobą jakiś konkret, do którego dąży i który chce osiągnąć bo inaczej zginie wśród swoich przodków pochodzących z różnych linii i gałęzi.

Dlatego też w najbliższym półroczu chciałbym dotrzeć do pewnych dokumentów, odnaleźć je i być może dzięki nim ruszyć dalej w swojej przygodzie genealogicznej.

czwartek, 14 czerwca 2012

"Noc Muzeów" 2012 i jej niespodziewane efekty

Nocą z 19 na 20 maja w wiele polskich i zagranicznych miast zostało opanowane przez tłumy ludzi, którzy postanowili wziąć udział w kolejnej  "Nocy Muzeów". Nie po raz pierwszy skorzystałem z okazji i wybrałem się na wieczorno-nocny spacer po łódzkich obiektach, które zdecydowały się na otworzenie swych drzwi w tę szczególną noc.

Jednym z miejsc, które można było zwiedzić był łódzki Oddział Instytutu Pamięci Narodowej znajdujący się przy ul. Elizy Orzeszkowej 31/35. Z racji tego, że w tym roku drugi raz miałem przyjemność zwiedzać magazyny łódzkiego IPN-u, wycieczka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak w 2010 roku - kiedy to pierwszy raz zawitałem w progach tej instytucji. Pamiętam, że przy okazji pierwszej wizyty ogromne wrażenie zrobił na mnie magazyn pełen teczek poukładanych na tych charakterystycznych przesuwanych regałach. Coś fascynującego i przerażającego zarazem.

poniedziałek, 24 października 2011

Prapradziadkowie na barykadach Rewolucji 1905 r.

W każdej chyba rodzinie z ust do ust przekazywane są fantastyczne historie o udziale przodków w przeróżnych ważnych dla Polaków (i nie tylko), wydarzeniach. A to praprapradziad brał udział w Powstaniu Listopadowym, a to jakaś daleka ciotka znała samego marszałka Piłsudskiego, a to brat stryja praprapraprapradziadka walczył pod Maciejowicami. Niejednokrotnie historie tego typu stają się asumptem do zainteresowania się przeszłością własnej familii, iskrą która rozpala chęć przyjrzenia się przodkom i krewnym. Niestety, w przeważającej większości przypadków rodzinne legendy i mity się nie sprawdzają i na jaw wychodzi smutna prawda - nagle okazuje się, że przodek powstaniec mieszkał tylko w wiosce, która sąsiadowała z polem bitwy, ciotka znała w młodości chorążego Pileckiego, który był bliskim przyjacielem jej męża, a praprapraprapradziad miał żonę z Maciejewskich. :)