-->
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adamska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adamska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 października 2022

Nauczyciele w rodzinie

Przypadający na 14 października Dzień Edukacji Narodowej, czyli tzw. Dzień Nauczyciela, to w mojej rodzinie szczególny dzień. Wynika to z tego, że w linii mojej Mamy kilkoro przodków oraz krewnych było nauczycielami. 

Najstarszym przedstawicielem tego zaszczytnego zawodu był mój 3*pradziadek Józef Adamski (ok. 1820 r. - zm. ?). Niestety mimo wielu lat poszukiwań wiem o nim zastraszająco mało. Niestety, jako nauczyciel w szkołach elementarnych co jakiś czas przenosił się wraz z rodziną do innej miejscowości gdzie prowadzona była szkoła. Na chwilę obecną wiem jedynie, że uczył w latach 50-60tych XIX w. w szkołach w Głuszynie oraz Lubotyniu.


piątek, 11 marca 2022

Leokadia Kowalska z Adamskich - historia pewnego nagrobka

Na jednym z łódzkich cmentarzy znajduje się wieloosobowa mogiła należąca do mojej rodziny. Są w niej pochowani moi krewni od strony Mamy - prapradziadkowie, pradziadkowie, ale także rodzeństwo mojego pradziadka. 
 
Jedna z tablic nagrobnych poświęcona jest Leokadii Kowalskiej z Adamskich. Tablica jest tak umieszczona, że oparta jest na niej dodatkowo druga tablica, dotycząca Bolesława Adamskiego, jednego z braci mego pradziadka. O ile o Bolesławie Adamskim coś tam w mojej rodzinie się opowiadało, były jakieś wspomnienia o nim, o tyle nikt nic nie kojarzył związanego z w/w Leokadią Adamską. Było tylko mgliste podejrzenie, że była to również jakaś pradziadkowa siostra. 
 
 

poniedziałek, 25 marca 2013

Włocławski ślad Adamskich

Mało czasu, mało chęci i weny do poszukiwań ostatnio - praca (i psychiczne maltretowanie się, że nic a nic się nie uczę) zdecydowanie doprowadzają mnie do kompletnego marazmu. No ale jak już się za coś wezmę to efekty są wielce owocne. :)

Jak wiecie, jednym z moich "celów" genealogicznych jest rozwikłanie zagadek linii Adamskich. Niestety mimo kolejnych zleconych kwerend we włocławskim archiwum nic nowego się nie dowiadywałem - a traciłem tylko pieniądze. Kolejne kowalskie księgi ASC, kolejne kowalskie księgi meldunkowe, kolejne przelewy i nic. Kompletnie nic.

Aż pewnego dnia pewna życzliwa dusza napisała do mnie e-mail zatytułowany "Akt zgonu Anieli Adamskiej!!!" (dla niewtajemniczonych - mojej prapraprababci). Serce mi zabiło od razu szybciej, adrenalina uderzyła do głowy, tyle czasu szukałem tego dokumentu. Już nawet na forach zacząłem pytać jak ugryźć problem miejsca i czasu jej zgonu - przypominam, że wg KLS Kowala miała ona umrzeć w tym mieście w 1891 r., niestety księgi ASC nic takiego nie wykazały.