Każdy kto zajmuje się poszukiwaniem śladów po swoich przodkach, stara się prześledzić ich losy i odnaleźć jakieś pamiątki po, często zapomnianych, krewnych, posiada w swoich "drzewkach" linie, które nastręczają ogromnych problemów.
Powody tych kłopotów są różne - duża mobilność przodków bądź krewnych, zawieruchy wojenne, emigracyjne wycieczki na inne kontynenty etc. etc. Nie ułatwia to poznawania historii naszych rodzin, ale nikt nie mówił, że genealogia będzie łatwym, prostym i przyjemnym hobby. ;)
U mnie też są takie linie w wywodzie, których od blisko roku-półtora nie mogę nijak ruszyć. Wiem, że przodkowie żyli na pewno, znam pewne podstawowe dane, ale... to nie wystarcza aby odnaleźć miejsca gdzie się urodzili, weszli w związku małżeńskie, zmarli.