-->

czwartek, 7 maja 2015

"Tajemniczy nagrobek z ulicy Nowej" - kilka słów o moim artykule

Wiele lat temu, gdy zaczynałem interesować się historią i zabytkami mojego rodzinnego miasta - Łodzi, natrafiłem gdzieś na informację, że na jednym z łódzkich podwórek można natrafić na nagrobek z I Wojny Światowej, który pełni tam rolę zwykłej płytki chodnikowej. Pamiętam, że niedługo po tym skierowałem tam swoje kroki, obejrzałem i... praktycznie zapomniałem o nim. Gdzieś tam jednak z tyłu mojego umysłu tkwił ten grób i w zeszłym roku, w stulecie wybuchu Wielkiej Wojny, powrócił i przykuł moją uwagę.

I tak w deszczowy listopadowy dzień 2014 r. znowu zawitałem na podwórku przy ul. Nowej, by ponownie obejrzeć ten tajemniczy nagrobek. Tajemniczy, gdyż praktycznie nie znalazłem żadnych o nim informacji poza ogólnikami (notabene z błędami np. w dacie, nazwisku etc. etc.). Kiedy tak nad nim przykucnąłem i oczyściłem z liści i ziemi, wiedziałem, że muszę dowiedzieć się więcej o poległym B. Petersenie.

wtorek, 10 marca 2015

Znowu w archiwum (w końcu!)

Ponad rok nie odwiedzałem łódzkiego Archiwum Państwowego, zresztą w żadnym archiwum nie miałem okazji przez ten czas okazji zawitać (najbliżej mi było kilka tygodni temu gdy mijałem w drodze na Rynek Główny w Krakowie tamtejsze archiwum...). Niestety, praca zawodowa oraz różne inne obowiązki jakoś nie dawały mi możliwości skupienia się na przodkach i ich "sprawach". Cóż, rok w plecy. 

Na szczęście w końcu zebrałem się i pojechałem do łódzkiego AP. Potrzebowałem tylko jakiegoś zapalnika i czynnika motywującego. W tym przypadku siłą sprawczą była informacja z Wikipedii dotycząca, być może, mojego pradziadka. Być może, ale to naprawdę być może, mój pradziadek był przez prawie pół roku w 1945 r. dyrektorem liceum, którego jestem absolwentem. Jednak jest to bardzo duże "być może", gdyż praktycznie nie posiadam żadnych informacji dotyczących powojennej kariery zawodowej mojego pra... Mam spory zbiór dokumentów z II RP, ale z okresu po 1945 r. jedynie dwa dokumenty i dwie książki z dedykacjami. Dlatego informacja z Wiki całkowicie mnie zaskoczyła (najwidoczniej od 2012 r. ktoś uzupełnił stronę poświęconą mojemu LO) i zmusiła do podjęcia jakichś działań. I tak, po ponad rocznej przerwie, przekroczyłem dzisiaj progi łódzkiego AP. Oczywiście najpierw skontaktowałem się z Liceum, ale niestety nie posiadają tam żadnych dokumentów bądź fotografii z 1945 r.

środa, 28 stycznia 2015

Inwentarze Xsięstwa Łowickiego de. a 1768

Od jakiegoś czasu bardzo niewiele działam na niwie genealogii (ale piszę chociaż dwa artykuły z tą tematyką związane ;) ), jak również bardzo rzadko udzielam się na genealogicznych forach. Śledzę jednak dwie-trzy strony dosyć regularnie i czasem coś tam ciekawego się znajdzie.

Dzisiaj właśnie trafiła się taka perełka. Na Forgen.pl pojawił się wpis mówiący, że w Internecie można znaleźć zdigitalizowane Inwentarze Xsięstwa Łowickiego z 1768 r. Rewelacyjny dokument i źródło wiedzy o tym terenie oraz ludziach (w tym naszych przodkach) tam mieszkających w drugiej połowie XVIII wieku.

środa, 12 listopada 2014

Poszukuję spisu mieszkańców wsi Bartkowice (par. Kłomnice)

Czy któryś Czytelnik słyszał może o jakimś spisie (pogłówne, lustracja, 10 groszy, spis parafian etc. etc.) dotyczącym wsi Bartkowice znajdującej się na terenie parafii Kłomnice, z okresu 1800-1805 r.?

Szukam takiego wykazu, gdyż mój 3*pradziadek Maciej Czyżewski, syn Józefa i Marianny urodził się około 1803 r. właśnie w tej wsi. Przynajmniej ja tak odczytuję zapis odnoszący się do tego skąd pochodził mój pra..., znajdujący się w akcie małżeństwa moich przodków (Uniejów, 23/1821):
http://www.szukajwarchiwach.pl/54/822/0/4.1/38/skan/full/9-yA-Q5H5oP0bHTCAUWx9A

Oczywiście najpierw przegrzebałem Internet i posiadane książki czy przypadkiem nie ma ksiąg metrykalnych za ten okres z parafii w Kłomnicach. Niestety, zachowały się tylko księgi po 1808 r. Szukam więc jakiegoś innego źródła, w którym mógłbym odnaleźć jakiś ślad moich Czyżewskich.

Tak więc będę bardzo wdzięczny za każdą pomoc. :)

środa, 22 października 2014

Konferencja Genealogiczna w Brzegu 11-12.10.2014 r.

Kilkanaście dni temu (jak ten czas leci...) w Brzegu na Opolszczyźnie odbyła się pierwsza ogólnopolska Konferencja Genealogiczna zorganizowana przez Opolskie Towarzystwo Genealogiczne. Mimo znacznej odległości i dosyć ciężkiego dojazdu zebraliśmy się z Mają i pojechaliśmy na Śląsk, aby wziąć w niej udział. Jak się okazało na miejscu na podobny pomysł zdecydowało się ponad 150 osób z całej Polski (kto nie był może spokojnie żałować!). :)

Oczywiście droga na konferencję nie mogła odbyć się bez przygód - załatwienie wcześniejszego wyjścia z pracy, 30-minutowe spóźnienie się autobusu do Wrocławia, utknięcie w korku przed Sieradzem... Na szczęście jakoś udało się nam dotrzeć w końcu do Brzegu i do schroniska około 22:00 i trafiliśmy z Mają od razu na wieczorne pogaduchy w schroniskowej kuchni w gronie kilkunastu pierwszych przyjezdnych. Było miło i głośno, ale mimo tego, że praktycznie wszystkich znałem/kojarzyłem bądź ze spotkań TGCP, bądź z któregoś forum genealogicznego, to nie czułem się zbyt komfortowo (Maja jeszcze bardziej, bo ona dopiero zaczyna przygodę ze swoimi korzeniami i w ogóle nie pojawia się na forach genealogicznych). W końcu to był mój pierwszy osobisty kontakt z tym gronem, więc generalnie tylko siedziałem, obserwowałem i słuchałem mając jednocześnie nadzieję, że jutrzejsza konferencja i integracja będzie lepiej przebiegać i towarzystwo jakoś się zgra.

czwartek, 18 września 2014

Szczęśliwy traf

Kilka dni temu na forum genealodzy.pl pojawił się link do bardziej ciekawej strony, prowadzonej przez kogoś z USA (o ile dobrze pamiętam) kto powoli indeksuje sobie parafie z Kalisza i okolic.

Link: http://www.slupcagenealogy.com/SearchPg.aspx

Z ciekawości, ale bez większej nadziei, zajrzałem i wpisałem kilka "moich" nazwisk z tamtego rejonu. I... o dziwo, miałem jeden celny strzał! Jak się okazało indeksujący spisał akt małżeństwa moich 3*pradziadków Józefa Fornalskiego i Tekli Dębskiej, którego szukam od około roku-dwóch. Prawie od razu posłałem e-mail do AP w Poznaniu i dzisiaj otrzymałem na skrzynkę piękny skan przedmiotowego dokumentu. Rewelacja! Zwłaszcza, że wskazane w jego treści informacje pozwoliły mi dzisiaj dalej zgłębić historię rodziny.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Porządki

Pół roku omijania bloga i generalnie genealogii to wystarczająco dużo czasu. Trzeba się w końcu zabrać za siebie i wrócić do opuszczonego gniazda. Mam przynajmniej nadzieję, że moja rezygnacja z poszukiwań (przynajmniej w dominującym zakresie bo sporadycznie coś tam ruszyłem), ogólne zawiedzenie się na pewnych rzeczach minęło i powoli, powoli wrócę na dobre tory.

Muszę jednak wziąć się za całość bardziej systematycznie i skrupulatnie niż miało to miejsce wcześniej. Myślę, że moją dotychczasową przygodę z genealogią doskonale opisuje termin "rabunkowa gospodarka". Kierowałem się przewodnią myślą, że im więcej tym lepiej. Niestety dzięki temu sam siebie zapędziłem w odnogę labiryntu, z którego nie ma wyjścia - mogę się tylko cofnąć. I niestety mam obawy, że będę musiał się cofnąć praktycznie do samego początku mojego szukania. 5 lat pracy należy poprawić i udoskonalić. Za dużo było niedopatrzeń, bieganiny i pracy bez jakiegoś zastanowienia. Co prawda mam w swoim wykazie prawie 1500 osób i ponad 185 przodków, ale co z tego skoro wszystko to było niemalże "łapane" w biegu. Za szybko, za dużo. Czas to zmienić i naprawić błędy młodości. Czas najwyższy wziąć się za solidne porządki. :)

Tak więc trzymajcie kciuki, mam nadzieję, że jakoś to wszystko ogarnę i będę już mógł spokojnie ruszyć dalej. :)